Historia parafii

+++W niedzielę 11 grudnia 1910 roku odbyła się pierwsza Msza św. w języku polskim w kościele Liebfrauen w dzielnicy Lindenau. Od tego czasu była odprawiana Msza św. raz w miesiącu. Są wzmianki, że jeszcze wcześniej była już odprawiana Msza św. w jęz polskim w kościele św. Trójcy. Kościół ten został zburzony w czasie wojny. W roku 1911 został założony Związek Robotników Polskich, wtedy odprawiano Msze św. w jęz. łacińskim. Oprócz Mszy św. odbywały się także inne nabożeństwa. W roku 1912 ks. Witkowski z kościoła św. Trójcy został przeniesiony do kościoła Liebfrauen w Lindenau i tu został mianowany duszpasterzem Polaków. W tym okresie założony został Związek Matek i powstał polski chór kościelny. Wydawana została też w języku polskim Gazeta Lipska. W dniach 9-13 marca 1914 roku odbyły się misje, w czasie których kazania głosił ks. Prałat Przeczkiewicz, wicerektor z Gniezna. W ramach misji odbyła sie spowiedź, do posługi której przybyło z Polski trzech księży. Jeszcze z początkiem I wojny światowej odbywały się raz w miesiącu Msze św. dla Polaków w Lipsku. Na polskie nabożeństwa przychodziło wówczas 800 – 1000 wiernych. W krótkim czasie wikariusz ks. Ziech został powołany do wojska i nabożeństwa w języku polskim zostały przerwane. W roku 1925, 7 grudnia przybył ks. Proboszcz Szymański. Wznowił on Msze św. dla Polaków, których przychodziło ok.300 osób. W roku 1925, w grudniu przybył diecezjalny duszpasterz Polaków ks. Saft z Górnego Śąska. W dalszym ciągu w Lipsku-Lindenau są odprawiane Msze św. dla Polaków. Wierni przychodzą z całego Lipska i okolicy. Na przełomie października i listopada 1930 roku odbyły się misje św. dla Polaków, w których uczestniczyło ponad 200 wiernych.

+++ W roku 1970 zaczęto ponownie odprawiać Msze św. dla Polaków w kaplicy św. Józefa przy ulicy Des Komsomol. Od lipca 1973 roku wznowiono Msze św. w kościele Liebfrauen w Lindenau, w soboty o godz. 16:30 i w niedziele po południu. Tymczasowym duszpasterzem był ks. Roman Karwacki, który do Lipska dojeżdżał z Drezna. Owocnie pomagali mu ks. Teodor Schell i ks. Gerhard Streicher, oratoriane. Kazania często głosił świecki oratorianin p. Norbert Kolęda. Przyjeżdżał również wówczas diakon Wiktor Skworc (obecny biskup katowicki). Msze św., z powodu dużej liczby wiernych zaczęto odprawiać przy głównym ołtarzu. Pieśni były śpiewane z magnetofonu dla utrwalenia melodii, ponieważ uczestniczyli we Mszach św. wierni z różnych regionów Polski. Na zaproszenie ks. Pawlika, O. Prowincjał Dominikanów przysłał w sierpniu 1974 roku do pracy duszpasterskiej w Lipsku O. Stanisława Dobeckiego , dominikanina. W Lipsku są dominikanie (niemieccy) ale ze względu na rozproszenie Polaków, zamieszkał w centrum miasta, w pojedyńczym pokoju przy Elsterstr 15. Nie miał do dyspozycji żadnego prywatnego środka lokomocji, poruszał się więc publicznymi środkami komunikacyjnymi. Podtrzymywał przez cały okres swego pobytu w Lipsku Msze św sobotnie u Oratorianów w Lindenau, gdzie rozpoczął pracę Ks. Karwacki. W niedziele natomiast rozpocząl odprawiać polskie nabożeństwa w kaplicy Kolpinghaus przy Gustaw-Mahler-Str. 23 w centrum miasta. To miejsce Kolpinghaus stało się głównym ośrodkiem polskiego duszpasterstwa. Początkowo było mało uczestników na nabożeństwach, ale z biegiem czasu było ich coraz więcej, tak że kaplica wypełniała się aż do ostatniego miejsca. W okresie Targów Lipskich , na wiosnę Mszę św. odprawiał w samym centrum miasta w znanym kościele ewangelickim św. Mikołaja (Nikolaikirche). Powoli rozszerzał się zakres prac duszpasterskich. Tam gdzie pracowali Polacy starał sie im urządza nabożeństwa. I tak rozpoczęły sie Msze św. w Grimmie (w kościele katolickim), ok. 45 km poza Lipskiem. Później w Espenhein (kościół ewangelicki), ok 20 km. Od Lipska. Następnie rozpoczęto odprawiał polskie nabożeństwa w Kitzscher (kościół ewangelicki), w Geithein (ok. 45 km), w Altenburg (ok. 50 km), w Profen koło Zeitz (ok. 40 km od miasta). Tu niedzielne Msze św. były sprawowane w poniedziałek, gdyż brakło czasu na obsłużenie w niedzielę. A zresztą tutejsi robotnicy mieli też pracę i w niedziele. Po Mszy św., jeśli było to możliwe, były urządzane spotkania na terenie przykościelnym. W Lipsku odbywały sie takie spotkania w czasie których oglądano przeźrocza o papieżu, pielgrzymkach warszawskich, o Całunie Turyńskim itp. Były urządzane dni skupienia w Adwencie i Wielkim Poście, Andrzejki , karnawał, w okresie Bożego Narodzenia odbywały się spotkania Opłatkowe.

+++Ojciec Dobecki próbował także odwiedzin kolędowych. W niektórych przypadkach, kiedy chciał odwiedzić robotników w hotelach, spotkał się z odmową kierownictwa. Zdarzały sie nawet wypadki, że niektórych robotników odsyłasli do domów, za uczęszczanie do kościoła. Po Mszach świętych zacząl urządzać katechezy np. przedślubne. I w tym przeszkadzano naszym robotnikom wymyślając im w tym czasie rózne zajęcia czy zebrania. Często prowadził kursy przedmałżeńskie indywidualnie. Zdarzały się też przypadki, że kierownictwo niektórych grup pracowniczych sami prosili, by ksiądz ich regularnie odwiedzał. Trzeba też wspomnieć o polskich studentach. Było ich w tym czasie około stu. Niektórzy regularnie utrzymywali kontakt z polskim duszpasterstwem. Oprócz pracowników kontraktowych i sezonowych, z polskiego duszpasterstwa korzystali pochodzący z Polski mieszkańcy byłej NRD. Szczególnie przybywali na nabożeństwa w okresie wielkich świąt kościelnych.
W ramach swojej pracy, oprócz sprawowania posług duszpasterskich (chrzty, śluby, pogrzeby), odwiedzał też indywidualnie rodziny, chorych w szpitalach, a także sam przyjmował różnych interesantów. Niemieccy księża i pastorzy bardzo życzliwie ustosunkowali się do naszego duszpasterstwa. Pozwalali korzystać z gabletek parafialnych, sami prosili o materiały pozwalające naświetlić sytuację religijną w Polsce np. różnego rodzaju przeźrocza, gazety itp. Odbywały się czasami spotkania ekumeniczne, na które zapraszano polskich wiernych ze swoim duszpasterzem.
O. Stanisław Dobecki duszpasterzował wśród Polaków w Lipsku do 1981 roku.

+++Po O. St. Dobeckim przybył do Lipska, do pracy duszpasterskiej wśród Polaków, Ks. Jan Styrna , salezjanin. Przybył 11 listopada 1981 roku. Został mile przyjęty. Zapoznano go z licznymi placówkami duszpasterskimi do których miał dojeżdżać z posługą kapłańską. Do pracy otrzymał samochód po swoim poprzedniku, które nie był już w najlepszym stanie. Za niedługo jednak otrzymał nowy i zaczął swą pracę w nowych warunkach i w nowym środowisku. Głównym ośrodkiem polskiego duszpasterstwa była nadal kaplica w Kolpinghaus i kościół Liebfrauen w Lindenau. W kaplicy Msze św. były odprawiane w niedziele o 16:30. Uczęszczało na nie około 100-200 osób. Poza Mszami, okolicznościowe nabożeństwa odprawiano w Wielkim Poście (Gorzkie Żale), w maju (maryjne), paźdierniku (różańcowe). Organizowane były nauki przedślubne i spotkania okolicznościowe. Trzy razy do roku urządzane były spotkania wspólnoty, w ramach których czczono urodziny względnie imieniny niektórych ich członków. W Kolpinghaus pod kaplicą była do dyspozycji salka, Właśnie tu, po niedzielnej Mszy św. często była okazja do spotkania przy piwie, oranżadzie czy herbatce. W Kosciele Liebfrauen msze św. po polsku były sprawowane w soboty o 16:30. Na te Msze św. uczęszczało około 20-30 osób. Przychodziły tu przeważnie rodziny, które sprowadziły się do Lipska, ze śląska.

+++ Poza nabożeństwami w Kolpinghaus i w kościele w Lindenau były obsługiwane ośrodki, w których przebywali na kontraktach polscy robotnicy. Były to Altenburg ok. 50 km. Msza św. była odprawiana w soboty o 20:00 (od listopada 1981 do końca 1983 roku). Frekwencja wynosił a ok 60 osób, byli to pracownicy ze śląska. Espenhein- miejscowość należy do parafii Böhlen, ok. 16 km od Lipska.   Msza św. odbywała sie w kościele ewangelickim w każdy poniedziałek o godz. 18:00. Tu frekwencja wynosiła ok. 30 osób. Grimma oddalona od Lipska ok. 35 km. Pracowało ok. 70 pracowników z okolic Krakowa i Szczecina. Msza św. jest sprawowana była w każdą niedzielę o 8:30 (od września 1984 r.). Uczestników na Mszy św. było ok. 50. Kitzscher – należy do parafii Borna i jest oddalone od Lipska ok. 35 km. Przebywało tu ok. 80-100 Polaków z Gdańska, Torunia, Warszawy, Krakowa i Wrocławia. Pracowali przede wszystkim przy remontach urządzeń w miejscowych elektrowniach. Msza św. była sprawowana w soboty o 18:30 w kościele ewangelickim. Uczestników nabożeństw  ok. 50-60 osób. Oschatz – najdalej oddalona placówka polskiego duszpasterstwa, ok. 60 km. Msze św. odprawiano w każdą niedzielę o godz. 11:00 (od kwietnia do października 1983 r.). Pracowało tu ok. 70 Polaków, Byli zatrudnieni w hucie szkła. Początkowo na nabożeństwa przychodziło ok 30 osób, ale z biegiem czasu ta liczba malała. Niektórzy wracali do kraju, nie widząc w tutejszej pracy większej korzyści. Profen – oddalone od Lipska ok. 45 km. Pracowali tu rodacy z Gliwic. Było ich ok 40. Msza św. była sprawowana w poniedziałki o 18:00, Torgau – oddalone ok 60 km od Lipska. Dojeżdżał tu ksiądz od września 1984 do października 1985 r. Przebywali tu Polacy ze Stalowej Woli. Byli zatrudnieni przy budowie huty szkła. Początkowo było ich nawet ok. 300 osób, ale z biegiem wykonania niektórych prac ich liczba zmniejszała się. Msza św. tu była odprawiana w każdą niedzielę o godz. 10:45. Niektóre ośrodki ze względu na ubywanie pracowników przestały istnieć. Ale ciągle w Lipsku i w okolicy byli Polacy, których trzeba było objąć duszpasterska troską. Ojciec J. Styrna zakończył swą owocną pracę we wrześniu 1986 roku.

+++Od połowy października obowiązki polskiego duszpasterstwa w Lipsku, po O. Janie Styrnie objął znów dominikanin O. Bolesław Rafiński . Miał dalej do dyspozycji mieszkanie w Kolpinghaus , ale większość czasu spędzał w klasztorze swoich niemieckich współbraci-dominikanów niemieckich w dzielnicy Lipska – Wahren. Regularnie jednak odbywały się polskie Msze św. w soboty w kościele Liebfrauen w Lindenau i w niedziele w kaplicy Kolpinghaus . Z biegiem czasu, gdy wyraźnie wzrastała liczba robotników w Lipsku i najbliższej okolicy trzeba było wprowadzić drugą Mszę św. w niedzielę w kaplicy Kolpinghaus ponieważ nie wszyscy mogli zmieścić się naraz. Ojciec B. Rafiński nadal dojeżdżał do istniejących jeszcze ośrodków w Kitzscher (Msza św. w soboty o 18:30), Grimma (w niedziele o 8:30), Zeitz (w niedziele o 11:00) i Espenhein , gdzie niedzielna Msza św. była sprawowana w poniedziałki. Tak trwało do sierpnia 1990 roku.

+++Pod koniec sierpnia 1990 roku przybył do Lipska nowy duszpasterz ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, O. Józef Niesporek OMI. Przyją obowiązki zaraz od pierwszej soboty września. W niedzielę nazajutrz został oficjalnie w prowadzony w duszpasterstwo i przedstawiony Polakom w kaplicy Kolpinghaus przez opiekuna polskich duszpasterzy z ramienia Drezdeńskiej Kurii Biskupiej, ks. prob. Kurta Metznera. W początkach swojego duszpasterzowania nieocenioną pomocą służył mu P. Norbert Petersohn poświęcając sporo swego czasu i, jak trzeba było, swojego samochodu. Przejął po poprzednikach kaplicę w Kolpinghaus oraz mieszkanie. Msze św. nadal odbywały się w soboty w kościele w Lindenau, w niedzielę dwie Msze św. w kaplicy Kolpinghaus . Także Msze św. były sprawowane w punktach dojazdowych: Kitzscher (sobota), Grimma , Zeitz (niedziela) oraz wEspenhein . Od marca 1991 doszła jeszcze jedna Msza św. w Kieritzsch dla robotników przybyłych do pracy w elektrowni Lippendorf. Po zjednoczeniu Niemiec dużo robotników wraciło do kraju. Stąd i Mszy św. było coraz mniej. Pozostały jeszcze nabożeństwa w Lindenau, Kitzscher oraz Lippendorf-Kieritsch. Także w kaplicy Kolpinghaus od lipca 1991 roku była już tylko jedna Msza św. o 17:00. W 1994 polski duszpasterz musiał wyprowadzić sie z mieszkania w Kolpinghaus, zamieszkał w dużym bloku mieszkalnym w samym centrum miasta, tuż koło głównego dworca kolejowego. Stąd jeszcze dojeżdżał na Msze św niedzielne do kaplicy Kolpinghaus . Wkrótce zlikwidowano i kaplicę. 23 października 1994 roku po raz pierwszy odprawiono Mszę św. w niedzielę w Plagwitz. Po krótkim czasie, w styczniu 1995 r. zlikwidowano Msze św. sobotnie spowodu znikomej frekfencji wiernych. Coraz więcej ubywało robotników z Polski z okolicznych zakładów pracy, gdzie dotychczas pracowali i gdzie dojeżdżał polski ksiądz. Po niedługim czasie nie było już żadnych punktów dojazdowych. Jednak w samym Lipsku i w najbliższej okolicy znajdywali sie nowi robotnicy. I tak zaczę to odprawiać dla nich Msze św. w niedalekim Engelsdorf. Właśnie tam pierwszą Mszę św. odprawiono w niedzielę 17 września 1995. Tak już pozostało i trwa do dziś.